SZALOM POLIN, SZALOM IZRAEL!

Dodano 29 czerwca 2015
SZALOM POLIN, SZALOM IZRAEL!

Podczas uroczystego zakończenia roku szkolnego 2014/2015 pani dyrektor Małgorzata Andersz pożegnała oficjalnie gości z Izraela – 15 uczniów i ich opiekuna pana Shmulika Lahara, prezesa organizacji pozarządowej „I & EYE”. W imieniu gości wystąpił uczeń Tomer Sher, który podziękował polskim gospodarzom za ogromną gościnność i wszędzie okazywaną przyjaźń, a swoje podziękowania zakończył: „Niech żyje Polska, niech żyje Izrael – Szalom Polin, szalom Izrael!”

Goście z Izraela przyjechali do Kościana w piątek 19 czerwca. Następnego dnia zostali powitani w szkole przez Panią Dyrektor oraz burmistrza Michała Jurgę, od którego otrzymali piękne prezenty – plecaki, kubki i inne okolicznościowe gadżety.  Podczas spotkania dyrektor Małgorzata Andersz i pan Shmulik Lahar podpisali porozumienie o współpracy pomiędzy naszą szkołą a organizacją „I & EYE”. „Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie trwała wiele lat i jeszcze wasze dzieci będą brały udział w tej wymianie”, stwierdził pan Lahar, zwracając się do młodzieży.

Po części oficjalnej przystąpiliśmy do realizowania programu wymiany pod nazwą „Różni, a jednak podobni”.  Pięcioosobowe zespoły pracowały nad trzema tematami: moje życie codzienne, zainteresowania i hobby oraz stereotypy Polaka w Izraelu i Żyda w Polsce. I co się okazało przy prezentacji przygotowanych prac? Życie codzienne, zainteresowania, spędzanie wolnego czasu, plany na przyszłość  – nieomal identyczne. Najbardziej ożywioną dyskusję wywołał temat stereotypów, ale konkluzja była jednoznaczna – trzeba się spotykać, chcieć poznać nawzajem, nie ulegać przesądom. Tak trzymać! Tego samego dnia zwiedzaliśmy Kościan szlakiem pobytu mniejszości żydowskiej w naszym mieście. Grupa uczniów z klasy I e pod patronatem prof. Janusza Grupińskiego i studenta UAM pana Mikołaja Wojciechowskiego przygotowała interesujący spacer, podczas którego poznaliśmy  wielokulturową przeszłość Kościana, do tego w języku angielskim – wyrazy uznania! Niedzielne przedpołudnie spędziliśmy bardziej rozrywkowo, bo w wieży ciśnień na ścianie wspinaczkowej i w obserwatorium astronomicznym.

Od poniedziałku do środy przebywaliśmy na wycieczce do Krakowa. Po drodze zwiedziliśmy Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, gdzie spędziliśmy prawie 4 godziny. Wizytę zakończyliśmy wspólną ceremonią przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Obozu, podczas której odśpiewaliśmy hymny Izraela i Polski oraz zapaliliśmy znicz. Choć Kraków nie przywitał nas słoneczną pogodą, to mieliśmy wiele pozytywnych wrażeń. Pan Lahar (jak on zna historię Polski!) oraz kliku ekspertów od historii z II f doskonale spełniło funkcję przewodników po tym pięknym mieście. W drodze powrotnej była kopalnia soli w Wieliczce i Wrocław.

Oczywiście, musieliśmy pokazać Izraelczykom także stolicę naszego województwa, dokąd pojechaliśmy w czwartek. Najpierw zostaliśmy przyjęci w Urzędzie Wojewódzkim przez panią wicewojewodę Dorotę Kinal – absolwentkę naszego liceum. Goście obdarowani zostali pięknymi albumami o Wielkopolsce oraz wieloma innymi prezentami, dowiedzieli się ciekawych rzeczy o naszym gospodarnym województwie i po raz kolejny przekonali się o polskiej gościnności. Nie spodziewali się takiego zaszczytu – przyjęcia w Urzędzie Wojewódzkim. Potem, rzecz jasna, zwiedzaliśmy miasto. Nie mogło zabraknąć Starego Browaru, bo Izraelczycy kochają zakupy w Polsce („ale tu tanio”, często słyszeliśmy).

Nadszedł piątek – ostatni dzień programu. Dla gości z Izraela uroczyste zakończenie roku szkolnego, podczas którego wszyscy przychodzą w eleganckich ubraniach, nagradza się najlepszych uczniów oraz wręcza kwiaty nauczycielom było nowym doświadczeniem, bo u nich tego nie ma. Cóż, co kraj, to obyczaj. Po uroczystościach pokazaliśmy kawałek powiatu kościańskiego: Racot, klasztor w Lubiniu i Cichowo, gdzie przy jeziorze podsumowaliśmy wymianę. Co mówili uczniowie polscy i izraelscy? Oto kilka refleksji: „jesteśmy jak bliźniaki” (obie strony), „Polacy są bardzo gościnni i przyjaźni, ale też bardziej powściągliwi w okazywaniu emocji, zieleń jest tutaj bardziej zielona,  jedzenie jest inne” (strona izraelska), „Izraelczycy są bardzo spontaniczni i weseli, bardzo ich lubimy” (nasi). Polscy uczniowie chwalili się znajomością kilku zwrotów w języku hebrajskim, a izraelscy w języku polskim, np. ulubionym zwrotem Mosze Meraru było „Nazywam się Mosze, kocham cię”, co często bez oznak obcego akcentu powtarzał. Pan Lahar zaapelował: „Przekazujcie wasze pozytywne doświadczenia z Polski wszystkim w Izraelu”.

Po raz kolejny okazuje się, że nie ma lepszego sposobu na budowanie przyjaźni między ludźmi różnych kultur niż rozmowy, wspólne przeżywanie chwil, po prostu spotykanie się, zwłaszcza, gdy chodzi o młodych ludzi. Wtedy znikają uprzedzenia, rodzi się zrozumienie dla inności i otwartość na akceptację drugiego człowieka pomimo pewnej odmienności.  Czy Tomer zawołałby z entuzjazmem „Niech żyje Polska, niech żyje Izrael”, gdyby nas osobiście nie poznał? A wyznanie „jesteśmy jak bliźniaki” sformułowane przez obie strony? Tak, spotkania zbliżają.

 Sobotni poranek (wyjazd grupy izraelskiej do Berlina) był bardzo smutny, bo trzeba było się rozstać. Były łzy, uściski, niekończące się pożegnania i dlatego autokar odjechał z dwudziestominutowym opóźnieniem. Byle do października – wtedy my jedziemy z rewizytą poznawać Izrael!

Szalom!

                                                                                                                   Urszula Iwaszczuk

Czytaj także

wykład w Wieży Ciśnień
14 lutego 2024
wykład w Wieży Ciśnień
I Turniej o E-sportowy Puchar Ligi Kolberga
01 czerwca 2017
I Turniej o E-sportowy Puchar Ligi Kolberga
Kolbergowicz Finalistą Olimpiady Języka Francuskiego !
07 lutego 2024
Kolbergowicz Finalistą Olimpiady Języka Francuskiego !