« powrót 15 września 2021

W poszukiwaniu śladów pobytu Adama Mickiewicza w okolicy Kościana – rajd rowerowy klasy II d

Zachęceni pozytywnymi wrażeniami po ubiegłorocznym rajdzie rowerowym i w tym roku postanowiliśmy zainaugurować rok szkolny wyprawą w teren pod opieką profesor Hanny Woźnej-Gil, profesora Janusza Grupińskiego i profesora Roberta Padurka.

Korzystając z doskonale przygotowanych ścieżek rowerowych, wyruszyliśmy rano 13. września br. w trasę śladami Adama Mickiewicza. Pogoda nam sprzyjała, więc pełni werwy i zapału sprawnie dotarliśmy do Pałacu w Racocie. Po krótkiej opowieści naszego przewodnika w osobie niezrównanego profesora Janusza Grupińskiego,  nasi koledzy Paweł, Kuba i Adam przedstawili scenkę rodzajową,  ujawniając tym samym utajnione dotychczas talenty aktorskie. Kolejnym miejscem postoju był kościół w Gryżynie,  skąd udaliśmy się malowniczą trasą między polami do ruin kościółka Św. Marcina. To tajemnicze miejsce kryje wiele tajemnic i związana jest z nim mrożąca krew w żyłach legenda o gryżyńskiej brzozie, którą przybliżyli nam koleżanka Nicola i kolega Szymon. Dalsza trasa zaprowadziła nas do Osieka, do ruin pałacu należącego niegdyś do majątku rodziny Zakrzewskich. Będąca obecnie w opłakanym stanie okazała budowla była miejscem,  gdzie gościł Adam Mickiewicz i gdzie rodziły się pomysły kolejnych wątków „Pana Tadeusza”. To właśnie tutaj natchnieni romantycznym duchem wieszcza stworzyliśmy krótkie teksty literackie, pod których wrażeniem byłaby zapewne nasza pani profesor Róża Tomczak. Zmęczeni wrażeniami oraz wysiłkiem intelektualnym z radością zareagowaliśmy na wiadomość o udaniu się do ostatniego punktu naszej wyprawy - Choryni. Przed domem należącym niegdyś do Józefa Taczanowskiego, w którym to podczas wizyty w 1831r. Adam Mickiewicz napisał „Redutę Ordona”, wysłuchaliśmy porywającej interpretacji dzieła w wykonaniu kolegi Jakuba. Po wielu wrażeniach z przyjemnością zasiedliśmy wokół ogniska przygotowanego w Gościńcu przez miejscowego Sołtysa,  gdzie niespodziewaną wizytę złożył nam proboszcz parafii w Choryni - ksiądz Krzysztof Gogół. Nic tak dobrze nie smakuje jak kiełbaski pieczone nad płomieniami oraz słodkie pianki. Jednak to co dobre szybko się kończy i zaspokoiwszy głód, nabrawszy sił i energii wyruszyliśmy w drogę powrotną do Kościana. Z pewnością nie była to nasza ostatnia wyprawa rowerowa, już planujemy kolejną, może nawet w tym roku szkolnym…

 

                                                                                                                                                                            Klasa II d

« powrót Drukuj

Czytaj również: